Shadow

Dzięki uprzejmości producenta oraz wsparciu Bartka Sz. otrzymałem na testy lufę SHADOW. Testów ciut odmiennych niż zwykle bo w warunkach Saltusa XVI 😀
Pierwsze wrażenie:
Lufka aluminiowa, dwuczęściowa z długim backiem (687), długości całkowitej 14″, w fajnym materiałowym pokrowcu. Sama lufa dosyć lekka, półmatowa.

Shadow

Shadow

Co do samych testów to mało miały one wspólnego z testami jakie robione są zazwyczaj – lufa trafiła w moje ręce w jedyny celu:
Przejść szlak bojowy na Saltusie i być tyrana w każdych warunkach 😈
Jako ze posiada gwint AC to padło na moją BT TM 15, Owenowego ETHA oraz czego nie brałem pod uwagę Eteka 3 LT – Oli.
Pierwsze pasowanie lufy do TMki i zonk – logotypy z boku frontu uniemożliwiły wpasowanie lufy w body. Po szybkiej konsultacji z wytwórcą – loga zostały odklejone i problem zniknął. Czas na testy.

Na pierwszy ogień poszło TM15. Schronowane na 290 FPS (przy zastosowaniu kul TBP Meteor Classic) dało zadowalające efekty – skok maksymalny wachał się między 291 a 295 FPS.

Shadow

Pierwsze godziny grania (i jak później się okazało reszta też) upłynęły pod znakiem ostrej wymiany ognia. Wrażenie bardzo dobre. Zarówno powtarzalność jak i zasięg kul bez zastrzeżeń, full auto z TMki też bardzo sympatyczne ale z uwagi na limity kul w polu nie szalałem. Pogoda była ładna, ciepło i niezbyt wilgotno. Jestem pod wrażeniem.
Lufka była tyrana na zmianę zarówno w dzień jak i w nocy, podczas biegania, czołgania, słońca i w chwilę po deszczu gdy wilgotność powietrza była bardzo duża.
Wszystkie markery na jakich testowałem lufę (przy tej samej kuli TBP Meteor), miały bardzo stabilne FPSy i bardzo przyzwoity zasięg i celność. Nie zależnie od trybu pracy markera.

Shadow

Największym zaskoczeniem był fakt jak lufka poradziła sobie z miksem kul jaki w pewnym momencie trafił do loadera od któregoś ze schodzących kolegów. Miałem chyba z pięć rodzajów kul o bliżej nieokreślonych rozmiarach 😯 Ale nie było czasu na kombinowanie – miałem zadanie do wykonania i każda kula się liczyła.
Oczywiście każda kula leciała ….. i tu zdziwienie dość celnie i stabilnie choć oczywiście skończyło się ścięciem w lufie jakiejś „nad wymiarowej”. Czasu na wycior nie było więc strzelałem dalej i ku mojemu zaskoczeniu lufa w miarę się oczyściła. Pierwsze trzy kule Panu Bogu w okno ale każda następna bliżej celu 😈
Już po zerwaniu kontaktu miałem czas aby przeczyścić sprzęt i wtedy wystarczyły już ruch polerką bo w środku było prawie czysto.

Podsumowując:
Lufa w mojej ocenie zasługuje na pięć w sześciostopniowej skali ale tylko i wyłącznie dlatego że póki co nie widziałem ideału zasługującego na szóstkę.
Stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry.
Stabilność, tor lotu oraz celność – bardzo dobra.
Wykonanie – lufa ciut się porysowała przez to ze taka matowa i te loga …. – dobry +
I już tak na okrasę – lufka wydaje bardzo fajny dźwięk podczas strzału co dodaje smaczku ale to już bardzo subiektywna ocena.

Czy polecam ten produkt ? Zdecydowanie tak, lufa wytrzymała test w warunkach czterdziestu kilku godzin grania w bardzo różnych warunkach terenowych i pogodowych. Może nie wysypałem przez nią kilku kartonów ale nie taki był zamysł tego testu 😀

Koniu

Horse Team – Wolna Grupa Paintballowa